niedostępność emocjonalna

Niedostępność emocjonalna.

Zdarzyło Ci się czuć czyjąś obecność fizyczną, a jednocześnie mieć wrażenie, że tej osoby wcale „tu” nie ma?

Patrzeć w puste oczy skierowane w Twoją stronę bez życia?

A może sama jesteś i Cię nie ma jednocześnie?

Czujesz siebie w swoim ciele?

Gdzie jest Twoja energia?

Bez względu na to, po której jesteś stronie: czy to Ty jesteś emocjonalnie niedostępna, czy spotykasz niedostępne emocjonalnie osoby, wróć do swego wewnętrznego niemowlęcia.

Jeśli we wczesnym dzieciństwie nie otrzymałaś wystarczającej potrzeby bliskości, z biegiem lat, w wieku nastoletnim i potem- dorosłym, możesz odczuwać rozpaczliwą potrzebę bliskości. To brak bezpiecznego, przesyconego obecnością i zaangażowaniem kontaktu z matką stoi za tym, że w wieku dorosłym:

– identyfikujesz się z cudzymi opiniami na Twój temat

– pragniesz bliskości tak bardzo, że siebie, swoje indywidualne JA w kontakcie z innymi ludźmi

– nie czujesz swoich granic

– czekasz, aż zjawi się wreszcie ktoś, kto się Tobą zaopiekuje, będzie czytał w myślach, rozumiał jak nikt inny dotąd i zaspokajał Twoje potrzeby (nawet jak sama tego nie robisz)

– rozstanie to dla Ciebie koniec świata, dlatego trzymasz się kurczowo nawet tych relacji, które są dla Ciebie krzywdzące.

Czy Twoja matka była dla Ciebie dostępna?

Nawiązanie więzi z matką umożliwia dziecku nawiązanie więzi ze sobą i swoim ciałem. Świadomość dziecka, jego JA jest początkowo bez granic, jakby „rozlane”. Niemowlę jest połączone ze wszystkim wokół. Nie ma jeszcze świadomości swojego ciała- ona pojawia się wraz z dotykiem i obecnością matki. To matka- swoim głosem, dotykiem, ale przede wszystkim swoją zaangażowaną obecnością, sprowadza duszę dziecka do jego ciała.

Matka dotyka twarzy dziecka- i ono czuje swoją twarz.

Matka reaguje na dźwięki wydawane przez dziecko-i uczy się ono, że to jego głos.

To fizyczna i energetyczna obecność matki „ściąga” rozproszone JA dziecka i pomaga mu się osadzić w ciele. Początkowo to właśnie obecność matki jest tym naczyniem, w którym wszystkie abstrakcyjne i zlane ze światem doznania mogą znaleźć swoją formę, zmaterializować się i przełożyć na fizyczne doznania w ciele.

A jeśli tej obecności nie ma?

Wtedy część energii dziecka pozostanie rozproszona. Ponieważ nie nauczyło się mieścić jej w swoim ciele, stało się ono miejscem niedostępnym. Część energii dorosłego już nawet dziecka orbituje gdzieś poza nim.., przenikając innych ludzi i odczuwając ich stany emocjonalne. Ponieważ jednak ta energia nie może być odczuta w ciele, osoba ta czuje, że nie ma „domu”, a jej emocje są niebezpieczne, zagrażające i zawsze „czyjeś”.

Wyobraź to sobie.

Symbolicznie wygląda to tak, jakby cząsteczki Twojej duszy, które nie mogły być odczute w ciele latały gdzieś w Twoim otoczeniu, jak małe mikroodbiorniki. Są Twoje, więc odbierasz sygnały. Ale nie masz możliwości ich przetworzenia. Czujesz odbierane sygnały, ale nie możesz przełożyć ich na fizyczne doznania w ciele. Dlatego stają się one uogólnionym lękiem, zagrożeniem, które zawsze pochodzi „z zewnątrz”. Możesz nie wiedzieć, które z odczuwanych stanów są Twoje, a czyje ściągasz z pola.

Znasz to? Zdarza Ci się czuć emocje innych osób?

Co z tym robisz?

Przytłacza Cię to i obciąża? Dlaczego, skoro to „czyjeś” emocje?

Wyczuwanie emocji innych osób może być Twoją super-mocą. Ale najpierw musisz odbudować kontakt ze sobą, swoim ciałem i własnymi granicami energetycznymi.

Co możesz zrobić?

Nie wrócisz do dzieciństwa i nie zmienisz swojej wczesnej relacji z matką. Teraz- w dorosłym życiu- to Twoje ciało jest dla Twojej duszy tym, co sprowadza ją na ziemię.

Już teraz bez matki, bo już nie jesteś dzieckiem. Ale możesz odzyskać utracone cząstki swojej duszy!

Odzyskaj kontakt ze swoim ciałem. Ono jest Twoim wewnętrznym dzieckiem. To to samo kochane ciało, tylko wiele lat później.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, zachęcam Cię do skorzystania z bezpłatnego kursu „Budowania dobrej matki w sobie”.

2 thoughts on “Niedostępność emocjonalna.

  1. A co jeśli czuję, że ranię kogoś swoją “nieobecnością”, a ta myśl uderza mnie tak bardzo że nie jestem w stanie powrócić do rzeczywistości? Tylko myślę o tym jaki ból sprawiam i jedyne o czym marzę to ucieczka… z tej chwili, z tego świata…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.