O mnie

Sylwia KuleszaNazywam się Sylwia Kulesza.

Towarzyszę w odkrywaniu wewnętrznego dziecka, lepszym rozumieniu siebie, swoich potrzeb, tego co nami kieruje. Możliwość widzenia ludzi w ich prawdzie i bycie świadkiem ich życiowych przemian to dla mnie największy zaszczyt!

Poniżej dzielę się historią moich kryzysów, czyli wyzwań i zmian, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym teraz jestem.

♥Trudne dzieciństwo: ojciec alkoholik, współuzależniona matka, narcystyczna babcia. Parentyfikacja, zaniedbanie emocjonalne, przemoc emocjonalna i fizyczna. Już w pierwszych dniach życia nauczyłam się tłumić swoje potrzeby, a zanim poszłam do przedszkola wiedziałam, że żyję wyłącznie dla matki. Po wyjściu z domu rodzinnego bezskuteczna terapia i zaraz po niej-  tragiczne małżeństwo z przemocą fizyczną w tle. Więcej o tym mówię we wpisach na blogu.

♥Nauczyciele odcięci od Źródła- w wieku 10 lat pojawiły się bardzo silne inspiracje, zaczęłam malować rzeczy, które wprawiły mnie w podziw i uwielbienie dla Stwórcy. Trwało to kilkanaście dni, skończyło się po hejterskim komentarzu pani od plastyki. Wtedy mój wewnętrzny twórca doznał szoku i zapadł w śpiączkę. Nagrałam na ten temat film.

♥W wieku 30 lat złamałam obie ręce. Gips na 8 tygodni. Najpierw był koszmar, tragedia i co ja teraz zrobię, jak umyję głowę (i całą resztę). A potem dużo czasu (bo przecież z dwiema rękami w gipsie do pracy nie pójdę) i silna potrzeba malowania. Od momentu zdjęcia gipsu maluję w każdej wolnej chwili.

♥Kryzys dotychczasowych zainteresowań, duchowości.., związku. Depresja. Dotknęłam swojego dna.  Odpadło wszystko, co nie było prawdziwe, zgodne z moim najgłębszym JA. Teraz wiem, że stare musiało się zakończyć, by zrobić miejsce nowemu… Był to trudny dla mnie czas, ale po raz kolejny przekonałam się, że stanięcie za sobą i pójście za swoją prawdą to najlepsza droga.

W czasie między dwoma ostatnimi punktami rozpoczęłam intensywny proces pracy z wewnętrznym dzieckiem, przy wsparciu Magdaleny Szpilki. Codziennie wracałam do siebie małej i dawałam jej to, czego zabrakło w dzieciństwie. Odnalazłam siebie, odbudowałam poczucie swojej wartości, odzyskałam bezpośredni kontakt ze Źródłem i wybudziłam moją wewnętrzną artystkę ze śpiączki.

Zaczęłam pracować z innymi, wspierając ich w procesie odzyskiwania swojego wewnętrznego dziecka. (o moim wsparciu przeczytasz tutaj) Jednocześnie nie przestawałam malować. Bardzo szybko zrozumiałam, że oprócz pracy z wewnętrznymi dziećmi jest jeszcze coś… Odnalazłam swój dar. Dar malowania ludzkich dusz.

Cieszę się, że tu jesteś. Zapraszam Cię do mojego bloga, a jeśli potrzebujesz wsparcia w uzdrawianiu swojej przeszłości, napisz wiadomość na aurorapisze@gmail.com

Zapraszam również na:

Mój kanał YouTube: „Aurora mówi”

Strona FB: „Aurora: w drodze do siebie„.