Zapraszam Cię do odsłuchania medytacji.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak można nawiązać bliższy kontakt ze swoją Duszą i żyć w zgodzie z jej podszeptami, obejrzyj Webinary z Duszą.

75 thoughts on “Zapraszam Cię do odsłuchania medytacji.

  1. Zaczelam medytowac miesiac temu, medytuje codziennie, bardzo ucieszylam sie, gdy zobaczylam, ze
    przygotowalas medytacje. Calkowicie odplynelam,pod zamknietymi powiekami “widzialam” kolory-
    fiolet i zloty. A co znalazlam w skrzyni? Krysztalowe serce, przezroczyste, mieniace sie, swiatlo przebijalo
    sie przez palce gdy nioslam serce na powierzchnie….

    1. Małgosiu, dziękuję, że się tym podzieliłaś. Ale pięknie ? Fiolet to kolor uzdrowienia i duchowości. Czyste kryształowe serce, wow aż mam ciarki… Czy masz odwagę pokazać światu swoją wrażliwość?
      Ściskam Cię mocno ❤

      1. Dziękuję Auroro za tą piękną Medytację. Ja dziś zobaczyłam skrzynię z wyrzeźbionymi końmi i smokami. I smoka który jest ze mną cały czas. Raz mały, raz duży. Czasem ja nim jestem. Siedział na skrzyni kiedy ja wyjmowałam z atłasowego ciemnego materiału buławę miecza z pięknymi klejnotami a potem pokazał mi się cały miecz w ogniu. Kiedy doszłam do drzwi miecz się zamienił w popiół a w moich rękaz została sama buława z klejnotami i chyba pokazała mi się także żaba. Pozdrawiam Cię vardzo ciepło i życzę Ci pięknego Nowego Roku.

      2. Bardzo dziękuję za to cudowne , piękne i niezwykłe doświadczenie . Wdzieczna jestem ????
        Moja droga była bardzo dziwna , to skrajności . Zaczelo sie od wspomnienia z czesnego dzieciństwa którego nie pamiętałam, mam tylko zdjecie ( czulam zapachy i piasek pod stopami , konewkę którą próbowałam ugryźć i napić się z niej wody . Niesamowicie cudowne słońce i ciepła deseczka na której usiadłam. Droga pojawiła się w powietrzu były rózne rodzaje lasu po drodze . Moje wejście bylo bez drzwi to dziura w ziemi okryta mchem , we wnątrz pojawiły się książki na półkach i lampka oliwna którą trzymałam , nie było schodów tylko ścieżka udeptana . Był mrok ale nie było strachu , zsunęłam się jak po zjeżdżalni jakby w zupełną ciemność i wtedy pojawiło się to – wspaniały domek – świątynia z zielonymi i niebieskimi elementami z nieznanego mi zupełnie materiału . Przepiękne miejsce woda dookola przyroda jaką trudno juz teraz znaleźć , błogość. Jak gdyby nikt i nic nie mógł tego zakłucić . I kontrast bo grube , stare , i wspaniale drewniane dwuskrzydłowe drzwi o dziwo otworzyły się z lekkością . Skrzynia była ciepła tak ciepła nie wiem dlaczego tak czulam ? świetlista złoto-żólta . Bardzo silnie się wzruszyłam, łzy płynęły przez moje zamknięte oczy bardzo mocno. Wyciągnęłam światło , intensywne i piękne (nie raziło mimo że wyglądało jak moment w którym patrzymy prosto w słońce . Wracałam drogą unosząc się nad ziemią z lekkością wracałam . Kiedy otworzyłam dłonie moim oczom ukazał się klucz .

        Wierzę , że odnajdę moje przeznaczenie 🙂

        Dziękuję, że mogłam tego doswiadczyć i napisać tutaj o tym ????

  2. Bardzo się ucieszyłam z tego wspaniałego prezentu Auroro, bo wlasnie poszukuję swojej drogi zawodowej. Bardzo Ci dziękuję ❤ ze skrzyni najpierw wybiło się mnóstwo białego, kryształowego światła, a potem zobaczyłam w niej uśmiechające się niemowlę. Trochę chciało mi się płakać, kiedy je wyjęłam. Jak szłam do góry to czułam, że ono jakby dojrzewa, w mądrości, a kiedy wyszłam go już nie było. W rękach miałam mnóstwo złotych monet, takich dukatów. Przesypywałam je przez palce. Masz może jakiś pomysł co to może oznaczać?

    1. Lena, wow, jaki piękny proces. Dziękuję, że się tym podzieliłaś Kochana! Szukasz swojej drogi zawodowej i w odpowiedzi przychodzi niemowlę. Mam takie odczucie, że kontakt z wewnętrznym niemowlęciem może być tym potrzebnym, kolejnym krokiem, żeby zmiana (również finansowa- złote monety) mogła nastąpić. Bardzo polecam Ci książkę “Powrót do swego wewnętrznego domu” Johna Bradshawa, tam jest rozdział o tym, jak pracować z wewnętrznym dzieckiem w wielu niemowlęcym 🙂 Na youtube są też gotowe medytacje wewnętrznego niemowlęcia. <3 Ściskam całym sercem!

  3. Ja kiedy otworzyłam skrzynie,to zobaczyłam mnóstwo wylatujących pięknych niebieskich motyli, a ze skrzyni wyjęłam zwinięty, biały, papierowy dokument wyglądał jak zwinięty kawałek pergaminu.

      1. Auroro, ale to była ścieżka. We wnętrzu Ziemi była jakby druga Ziemia, taka idealna jak w baśniach. Piękne kwiaty, krystaliczna woda, dużo słońca. Skrzynia była kryształowa, w środku wyściełana czerwienią, a znalazłam koronę, złota z różowymi i zielonymi kamieniami. Nie umiem tego odczytać… Poproszę o wskazówkę.

  4. Dziękuję Ci za piękną medytację. Odnalazłam świetlisto- złoty pył, który zaczął się unosić zaraz po otworzeniu skrzyni. Wzięłam go w ręce i przygarnęłam do piersi, a on zaczął przenikać do mojego serca , powodując odczuwalną radość ?❤️

  5. Cudowna medytacja ❤️ Ja ze swojej skrzyni wyciągnęłam przebranie/kostium Pieta. Piet to w Holandii gdzie obecnie mieszkam pomocnik świętego Mikołaja. Dokładnie taki sam strój różowo – fioletowy kupiłam córce z okazji dnia świętego Mikołaja w którym poszła przebrana za Pieta do szkoły

    1. Z ciekawości zrobilam te medytację ponownie. Tym razem nie odpynelam, a w dłoniach trzymałam piekna złota gwiazdę.
      Co ciekawe jak weszlam do świątyni duszy było tam biedne dziecko, było zimno i bardzo nieprzyjemnie, zmieniłyśmy to wspólnie na miejsce mocy chociaz nad temperaturą trzeba będzie jeszcze popracować, bo jakoś wejście dół zakodowałam, jak w kierunku zimna. 😉

      Dzięki jeszcze raz za te medytację. ?

  6. Witaj Auroro, właśnie poddałam się medytacji i w tej jaskini na środku było ogromne źródło jakby mieniąca się błękitna woda, a nad nią skrzynia duża z mocnego drewna i złotymi szerokimi okuciami. Kiedy ja otworzyłam zobaczyłam mieniące się kamienie jakby diamenty, a na nich otulone mgiełka maleńkie śpiące niemowlę. Zabrałam je i wyobraziłam sobie, że ukryje je w sercu. Co to znaczy? Zrobiłam to pierwszy raz.

  7. Dziękuję Auroro za piękny prezent w postaci tej medytacji. We wnętrzu świątyni ujrzałam kamienną studnię z krystaliczną wodą obok stała jasna drewniana skrzynia ze złotym zamknięciem. W skrzyni znalazłam list napisany na białym, lśniącym papierze, w którym napisane było „ Kocham Cię. Jedź do Berlina”.

  8. U mnie medytacja zawiesiła się w momencie, gdy z tego co widzę powiedziałaś “otwórz skrzynię i zobacz co w niej jest, zabierz to ze sobą” jakbym odpłynęła, ale jak wyszłam na górę i ponownie stanelam na ścieżce powiedziałas otwórz dłonie zobacz co w nich masz. To moje dłonie emanowały iskrzącym się żółto-złotym pięknym światłem i energią. Moja podświadomość stwierdziła najwyraźniej, że mam zobaczyć to od razu na ścieżce 😉
    Dziękuję za piękną medytację. ?❤?

  9. Sylwia dziekuje za prezent. ? Kolejna Twoja wspaniala medytacja. Ta z wewnetrzna matką poruszyla mnie bardzo. a dzis w komnacie pokazala mi sie dośc chłodna królowa, ktora wymaga i musztruje… w skrzyni natomiast byly zlote monety. Dziekuje serdecznie i pozdrawiam Cie światecznie????

  10. Nie wiem co napisać bo tak się wzruszyłam…
    W ogromnej okutej metalem skrzyni znalazłam…swoje serce…
    Jakąś brakującą jego część-część mnie, którą bardzo mocno ukryłam przed wszystkimi ludźmi
    Zaniosłam je w góry, które zawsze dawały mi refleksję i siłę
    Dziękuję za medytację i Twoją wrażliwość ?

  11. Znalazłam brązową maskotkę misia.Był w łańcuchach w skrzyni,zdjęłam mu je.Pozdrawiam serdecznie.Zycze zdrowych pogodnych Świąt.

  12. Wnętrze mojej duszy było złote a w skrzyni znalazłam bogato zdobiony drogocennymi kamieniami duży złoty klucz

  13. Dziękuję Auroro za piękna medytację ?❤️
    Moja skrzynia była stara z ciemnego drewna i ciemnych okuć. Wewnątrze obite było czerwonym atlasem na którym leżała złota buława wysadzana drogocennymi kamieniami. Buława byla jak skarb znaleziony w skromnej izbie w której panował półmrok. Do izby wpadało światło przez jedno wąskie okno. Miałem wrażenie że zeszłam po schodach i znalazłam się w izbie starej drewnianej chaty w lesie.
    Pozdrawiam Ania

  14. Pięknie dziękuję za tą medytacje ?
    W mojej starej, drewnienej skrzyni, której drewno było ciepłe, pulsujące i pachnące morskim wiatrem znajdował się złoto biały piasek. Leżała na niej muszla i świecący zielono-niebieskim trójkąt. Zabrałam ze skrzyni muszlę i trójkąt. Kiedy dotarłam spowrotem na polane trójkąt przestał świecić, a stał się złotem. Dodam tylko, jestem na „etapie” swojej Drogi, w której wreszcie prawdziwie, zgodnie ze swoją duszą chce żyć i służyć wszechświatowi. Tyle wiem, a poza tym nie wiem nic 😉
    Pozdrawiam serdecznie ?

  15. Cudowna medytacja ,było w niej tyle miłości ,barw i światła.Moja skrzynia była drewniana z okuciami a po otwarciu cudne jasne mieniące się swiatła ,moim oczom ukazały się szlachetne błyszczące kamienie ,kryształy .Zabralam ich garść i wyszłam z jaskini z sercem w dłoni ♥️

  16. Piękna medytacja.
    Skrzynia, która na mnie czekała była ze starego ale bardzo zadbanego i pięknie impregnowanego drewna, podobnie jak drzwi. A w środku czekało na mnie ciepłe światło, które otulało grubą książkę. Moją książkę, książkę o mnie ale nie napisaną przeze mnie. Ktoś ją za mnie napisał. Tylko po otwarciu jej czuję, że był to ktoś życzliwy i książka jest napisana w ciepłym tonie, prawdziwy skarb. Nie mogę się doczekać, żeby ją dokładnie, kartka po kartce przestudiować…..
    Dziękuję ❤

  17. Dla mnie to było bajkowe doznanie, kolor który towarzyszył mi w podróży to różowo fioletowy, w takiej tonacji mknęłam, następnie ukazala mi się złota skrzynia, na wieku niej znajdował się rubin czerwony, piękny ogromny. Po otworzeniu tej skrzyni na dnie leżała pięknie opeawiona księga, w trakcie przyszło do mnie hasło wiedzą. Potem biegłam ile sił było z tą księgą do miejsca, z którego rozpoczynałam podróż a była to plaża i w ręku trzymałam księgę i ten czerwony rubin w złotej oprawie. Sama w trakcie przypomniałam postać z Avatara, która jest mi bardzo bliska.

  18. Zrobiłam medytację pierwszy raz. Szłam ścieżką w kolorowym lśniącym lesie pełnym motyli. Nie było drzew, było trochę trawy na polanie. Gdy weszłam do wnętrza ziemi poprzez ziemiankę mijałam po drodze oświetlonej pochodniami węże i żaby. Komnata miała ściany z diamentów, pereł, wszystko lśniło i świeciło. Zobaczyłam skrzynie. Była drewniana oprawiona w skórę węża w środku leżała bryłka czarnego węgla.

  19. Dziękuję za tę medytację, moja droga z nad oceanu z zachodzącym słońcem przez soczyście zielony las z mchem pod stopami kończyła się na rozświetlonej poziomkowej polanie. Na jej środku okrągłe ciemne stare drewniane drzwi z prostymi okuciami, są w ziemi więc nie zostawiam ich za sobą uchylonym tylko otwartymi na oścież, potem ciemne schody które powoli rozświetla blask ognistych pochodni ,dochodzę do jaskini pełnej złota, skarbów na tych monetach i kosztownościach stoi stara skrzynia, ciemna z okuciami jak drzwi i nie zamkniętą kłódką. Z łatwością otwieram skrzynię i biorę…maskę, taką afrykańską plemienną maskę…

  20. W skrzyni znalazłam obraz namalowany przeze mnie. Parę miesięcy temu odkryłam malowanie intuicyjne. To jest obraz, który mi się ostatnio przyśnił, a nawet technika, którą go we śnie namalowałam.

  21. Cudna medytacja. ?♥️W poczatkowej wizji zobaczyłam dwie małe postacie oddalajace, świetlistą jasną i czarną. Po czym pojawiły się na jasnym tle różne zmieniające, niesymetryczne rozbłyskujące małe różne kształty, było też serce. Niesamowite widoki. Bardzo dziękuje, serdecznie pozdrawiam.??

  22. Również bardzo się wzruszyłam na końcu tej medytacji, gdyż w skrzyni siedziało moje wewnętrzne, zapłakane dziecko, które rozpogodziło się, gdy wzięłam je na ręce i zabrałam z tego przytłaczającego kościoła.

  23. DZiekuje za medytację…szukając otworu do wnetrza ziemi otwarłam stare spruchniałe drzwi zbite z jakichs desek ktore ledwie sie trzymały.
    Schodziłam w doł kamiennej jaskini, ktora na dnie była rozswietlona niebieską i fioletową poświatą odbijającą sie w wodzie.
    Z drewnianej skrzyni wyjełam duzy przezroczysty kamien szlifowany na kształt diamentu,a gdy sie mu przyjrzałąm zobaczyłam w nim odbicie siebie…wiele moich twarzy w na szlifowanych sciankach klejnotu,były to pogodne usmiechniete twarzec,hoc ja byłam zalękniona. Co to oznacza?

  24. Witaj. Piękna medytacja. Znalazłam fioletową skrzynię, wyściełana w środku również fioletowym atlasem, znalazłam spalony kawałek drewienka. Trochę mnie to przeraziło… Mam taką myśl, że to część mojej zmęczonej, poranionej duszy.

  25. Moja skrzynia składała się z dwóch niepasujących do siebie części.
    Dolną część stanowił plastikowy, ciemnoszary, okrągły pojemnik.
    W dzieciństwie służył mi on do przechowywania plastikowych literek a do dzisiaj
    używają go moi rodzice i trzymają w nim leki.
    Górną część skrzyni stanowiło plastikowe, czerwone, prostokątne wieczko “skrzyni skarbów” mojej córki (już przez nią nieużywane).
    W skrzyni było ciemno, musiałam wytężać wzrok żeby coś zobaczyć.
    Znalazłam dwie rzeczy. Najpierw zobaczyłam plaster apteczny (dokładnie taki jakiego używają moi rodzice), po chwili, zaglądając głębiej, dostrzegłam jeszcze szary kubek.
    Kubek był przeskalowany, mniejszy niż kubki są w rzeczywistości.
    Wzięłam ze sobą obie te rzeczy i wracając
    po schodach czułam, że mocno trzymam je w dłoniach: w lewej plaster, w prawej szary kubek. Kubek w mojej dłoni odzyskał rzeczywisty rozmiar.
    Dziękuję za medytację.

  26. W przepięknie lśniącej skrzyni z wypolerowanego drewna znalazłam duży kawałek kryształu górskiego. W pierwszym momencie myślałam że to kawałek kamienia bo był bardzo matowy lecz w drodze na górę gdy padły na niego promienie słońca poprostu rozbłysł.
    I ogarnął mnie spokój …bardzo przyjemny, z lekką euforią

  27. Zaczęło się na osłoniętej polanie , na której bylo krytalicznie czyste jeziorko , do którego spływała woda z wysokiego wodospadu. Naokolo cisza, spokój, rajski zakątek. Przy ścianie wodospadu wązka, jasna dróżka prowadzącą przez las. Las nieco bajkowy, bo drzewa były inne niż na Ziemi, atmosfera w tym lesie przyjazna, nieco tajemnicza, rośliny nie rosły zbyt fęst, wiec bylo dość jasno. Doszłam do polany i do pięknych, prostych drzwi. Drzwi lezaly na ziemi, były zrobione z solidnego drewna, grubych, dobrze wyszlifowanych desek, koloru brązowego, satynowy połysk, miały mocne, solidne proste i bardzo dobrym stanie okucia i uchwyt w kształcie koła. Drzwi były mocne, bardzo zadbane. Po otwarciu ujrzałam jasne, zadbane wejście, jakby szlifowane, zupełnie, jak czasem ściany w jaskiniach, które mają bardzo opływowe, falujące i niesamowicie gładkie ściany. To nie było ani drewno, ani skala, nie marmur, może jak jasnobrązowy agat. Schody takie same. Schodów tylko kilka. Nie było żadnych lamp, pochodni,vtylko z tego kamienia jakby wydobywało się światło w postaci wychodzących iskier. Na dole komnata cala jak jaskinia, ale widać, że ktoś o nią dba, tworzy e niej piekne formy. Dużo kryształów które są szlifowane, rzeźbione. Noni skrzynia, cała z pięknego, lekkiego kamienia, chyba opalu, bo mieniła się bielą, perłą i błękitem. Delikatna w formie. Jakby elfy ją zrobiły. W środku plaszcz- peleryna z białych długich pior. Lekka tsk bardzo, zedwo wyczuwalna w dłoniach, bardziej jak puch. Piora sprawiały wrażenie jakby były otulone mgłą. Niesamowicie piękna peleryna. Wyszłam na powierzchnię i zjawiły się wysokie, smukłe postaci . Wypłynęłysposrod drzew unosiły się. Byly jasne, spokojne, z długimi włosami, nie miały skrzydeł, tylko takie jakby otulone mgłą z w kształcie piór. Chciały, żebym założyła peleryne i poszła za nimi. Zapytałam kim jestem, po co jestem? Odpowiedzieli, że powinnam uzdrawiać, jestem uzdrowicielem. (Tak w ogóle to jestem terapeutką techniki manualnej). Powiedzieli, że uzdrawiam samą sobą. Pokazali, jak przytulam kogoś, jak głaszczę pocieszam, mówię miłe rzeczy ludziom.
    Hmmm. No piękne to było.

  28. Cześć. Dziękuję za przepiękną medytację. Czuję, że chcę do niej wracać, żeby się z nią oswoić. Las w który weszłam sięgał mi do pasa bo bałam się wyobrazić sobie ze wchodzę do lasu który mnie pochłonie. Jak doszłam do polany znalazłam drzwi, które całe się mieniły.. Na dole po zejściu krętą pełną zieleni ścieżką, znalazłam piękną skrzynię a w niej jabłko.. Jakby że srebra.. Było lekkie i przezroczyste, miało wygrawerowane kwiaty i liście..otworzylam je i wyszło z niego piękne światło które wypełniło całe pomieszczenie.. Piękne doświadczenie. Dziękuję

  29. Dziękuję .Ja widziałam stare jasne drewniane drzwi ze starą kłudką.Wejście było dziurą ,tunelem z metalową drabiną schodzącą w dół .Skrzynia była trochę jak z zamku wzięta z okuciami.Były w niej piękne stroje.Nie oglądałam ich ale to wiedziałam.Ja wyjęłam z niej czarne lakierowane szpileczki

  30. Witam, w skrzyni znalazłam lampę Alladyna i flet ale cały czas mi towarzyszyła mała dziewczynka , z którą odbyłam tą przygodę. Co mogą oznaczać te rekwizyty? Bardzo chciałabym odnaleźć kontakt z duszą i jej cel. Pozdrawiam Monika

  31. Dziekuje za tą medytację! Zwyczanie jak robie medytację dotyczące wewnętrzne dziecko to “widzę” często jakieś koszmarne postacie i odczuwam lęk. Bardzo mało pamiętam z dzieciństwa a ostatnio mi się przypomniało że jako dziecko puszczano mi u dziadków film ‘Bliskie spotkania z wesołym diabłem’ musiałam mieć jakieś 5 lat. Widziałam dużo horrorów już jako starsze ‘dziecko’ i myślę że mnie to bardzo przeraziło ale nie wiem jak nad tym pracować.
    W skrzyni wiedziałam coś podobnego do ważki a później w dłoni malutki zarodek.

  32. Bardzo dziękuje Ci za ta medytację. Zaczęłam oddychać złotym światłem, zanim o nim powoedziałaś. Widziałam łąkę i ciemna ścieżkę w lesie. Na środku lasu pod drzewem była duża dziura ( jak w Alicji w krainie czarów) z krętymi schodami prowadzącymi do ciemnego pomieszczenia z subtelnymi lampkami o cieplej barwie. W skrzyni znalazłam zakurzony, zrolowany i nieotwarty list. Są to początki mojej drogi w głąb siebie i uzdrowienia relacji z matka. W odnalezieniu własnych cieni i zaakceptowaniu ich. Niestety spóźniłam się na lutowa edycję warsztatów i z niecierpliwością czekam na kolejne, aby moc z nich skorzystać. Póki co rozpoczynam pracę sama

    Dziękuję, za energię która wysyłasz

  33. Wow, nigdy nie sądziłam, że moja Świątynia Duszy jest tak cudownie piękna i wielka ? A moja skrzynia była wypełniona po brzegi drobnymi, lśniącymi, białymi krysztalkami – jakby diamentami. Pośród nich zaś leżał jeden, dużo większy, zielony kryształ – jakby szmaragd ?

    1. Dziekuje Auroro, za tak piekny prezent , jak ta medytacja. Mialam piekna wizje drzwi porosnietych szmaragdowo zielonym mchem, drzwi byly w stylu hobbitowym , male, okragle z malym okienkiem, swiatynia przypominala wnetrza kaplicy w Wieliczce, biale, solne sciany , i krysztaly gorskie na dole sali. Skrzynia byla drewniana, stara malowana w ludowe kwiaty, a w samej skrzyni byly mnostwo drobnych diamentow i tylez bialych perel. Nie dalo sie zabrac wszystkiego ze soba. Napchalam wiec wolne kieszenie po brzegi diamentami i perlami i wyszlam.

  34. Cześć. Dziękuję za tą medytacje. :* po otwarciu skrzyni zauważyłam zmięty paper jasnobrązowy który coś przykrywal. Pod papierem był bardzo duży błyszczacy przezroczysty jakby kryształ w kształcie stożka ,który dawał dużo światła. Wzięłam papier i kamien. Choć nie wiem co oznacza 🙂
    Ściskam. Agnieszka

  35. Dziękuję Ci Sylwia za piękną Medytację ??❤️❤️bardzo się wzruszyłam i z chęcią wrócę do niej ??znalazłam w mojej skrzyni piękny, gładki, biały kamień w kształcie serca????

  36. Skrzynia była skąpana w białym świetle , zanim ją otworzyłam czułam ze w środku jest serce i było ale obok jeszcze klucz i ksiązka , pierwszą rzeczą którą wziełam do ręki był klucz , ale w drodze powrotnej widziałam w dłoniach i tak te trzy rzeczy. Serce w środku po prawej stronie klucz a po lewej ksiązka

  37. Auroro, dziękuję za medytację i chwilę skupienia. Spokój. To czułam. A w swojej skrzyni wykonanej z prostych jasnych desek bez żadnych zdobień znalazłam klucz z głowicą w kształcie serca. Klucz jest z ciemnego błyszczącego materialu, jakby z węgla. Jest duży i starodawny. Ciepły w dotyku.

  38. Dziękuję Auroro za cudowne przeżycie jakim była dla mnie ta medytacja.Wszystko było cudowne takie realne ,gdy weszłam do świątyni duszy , do sali pięknej błyszczącej, łzy zaczęły tak płynąć że nie dałam rady dokończyć.Jestem na początku drogi odnajdywania siebie .Ale wrócę do medytacji chciałabym zobaczyć, czy jest skrzynia i co w niej znajdę.Serdecznie pozdrawiam!❤

  39. W mojej metalowej skrzyni byla duza lśniąca perła, tak ciężka ze z trudem wniosłam ja po schodach na górę.., ?

  40. Hej Aurora!!!!
    Weszłam w przygotowana przez ciebie medytacje…
    Odkrylam w mojej świątyni, w przepięknej ciemno zielonej, bogato oklutej skrzyni lustro….
    Lusterko z rękojeścią, takie, w którym się przegladaly niegdyś damy na dworach….
    Okrągłego kształtu, w przecudnej, przepięknie rzeźbionej, srebrnej oprawie….
    Co to jest???
    Czyzby to było lustro mojej wewnętrznej duszy….
    Mam wrażenie od początku, że jest to lustro, w którym widzę siebie malutka Ten sam obraz, jaki widzialam kiedyś, przed laty na zdjęciu Mam tam ok 3lat….
    To jest niesamowite!!!!!
    A zarazem bardzo, bardzo tajemnicze….

  41. W czasie medytacji byłam na ścieżce w mojej ukochanej Rabce. Jednak skrzynia była w ziemiance mojej babci
    Nie było schodów, tylko pochylnia
    Pachnialo ziemią i ciepłem. Skrzynia była prosta, drewniana. Znalazłam coś co błyszczało a okazało się pieniędzmi
    Wzięłam dużo i nioslam je w obu rękach, nic się nie wysypało
    Ciekawe co to znaczy?

  42. Dziękuję Seredecznie za wyjątkową medytacje ?
    Ja z łąki pełnej kwiatów i zboża przeszłam przez nie wielki las suchych czarnych drzew
    Ale pomimo wyglądu drzew nie był odstraszający
    Potem kolejna łąka i małe drewniane zaokrąglone drzwi otwarte szeroko
    Świątynia wyglądała jak mały zamek cały ze złota ,mała drewniana skrzynia gdy ją otworzyłam zobaczyłam serce promieniujące
    Światłem byłam bardzo wzruszona łzy same
    Płynęły po policzku .
    Wyniosłam serce będąc do końca bardzo wzruszona
    W drodze powrotnej nie było już lasu z suchymi drzewami
    Ponownie dziękuje piękna medytacja !???

  43. Dziękuję Sylwio, Auroro.

    Drzwi były omszałe, drewniane. Dwuskrzydłowe, okrągłe, pokryte roślinnymi rzeźbieniami- przypominały secesyjną bramę, lecz rozmiarami sięgającą
    zaledwie mojego wzrostu.. Spod mchu, pod dotykiem dłoni, wyłaniał się subtelny blask złota. Z ciekawością i spokojem uchyliłam je i weszłam do środka. W podziemnym korytarzu pachniało ziemią, mchem i obietnicą. Z jego głębi wydobywał się otulający ściany blask, prowadzący prosto do przestronnej komnaty. Ściany oplatały korzenie drzew i ich rozłożyste konary. Wszystko było otulone migoczącym, niczym gwieździste niebo, woalem drobniutkich szlachetnych kamieni.. Ze skrzyni bił biało srebrzysty blask. Wyjęłam z niej kryształ o nieregularnym, nieokreślonym kształcie. Od razu przyszła myśl, że jest podobny do tego kryształu, za który tyle chciał dać król Elfów z “Władcy pierścieni”. Kryształ ze światła gwiazd.
    Gdy wyszłam, niosąc go wtulonego dłońmi do piersi, niespodziewanie zamienił się w gołębia, który wzniósł się w powietrze.. małego białego gołębia, zwiastującego wolność.. Wzruszenie.. dziękuję.

  44. Hej Aurora

    Dziękuję Ci bardzo za tą niesamowitą medytację, byłam na łące z końmi, szłam ścieżką przez gęsty zielony las przez korony drzew przebijało światło, weszłam na polanę i zobaczyłam szklane drzwi ze złotymi okuciami, schody były jakby z białego marmuru, na ścianach były szklane lampki z małymi świeczkami w środku, w świątyni był słup wpadającego białego światła przez szklany sufit i spadało na podłogę, ściany jakby z luster, a skrzynia była z rzeźbionego złota, otworzyłam skrzynię powoli i zobaczyłam wydobywające się boskie białe światło, którego promienie wydostawały się na zewnątrz, w rękach na polanie zobaczyłam zwoje papieru pisma w złotych okuciach, co to może znaczyć? Dziękuję za odpowiedź, Pozdrawiam Cię serdecznie.

  45. Cudowna medytacja. Piękne schody z ziemi ,poręcze z trawy z kwiatkami .W małej skrzyni pod ziemią było małe piękne czerwone serce jak prawdziwe .

  46. Sylwia kolejna wspaniała medytacja od Ciebie. Jestem bardzo wdzięczna. Jestem po 2 kursach u Ciebie i dzięki Tobie wiele w sobie zmieniłam. Uwielbiam Twoje medytacje:) Wewnętrzną matkę po prostu ubóstwiam ale pamiętam też tą z szukaniem swojej drogi, przejściem przez drzwi (na jakiś warsztatach). Ta dziś trafiła się w odpowiednim momencie, bo stawiam pierwsze kroki w czymś nowym. I co wyjęłam ze skrzyni starą przepiękną Księgę Mądrości 🙂 Jak ją otworzyłam to rozbłysła kolorowymi światłami . I choć moja świątynia wyglądała jak najpiękniejsza/największa komnata w Wieliczce (monumentalna i trochę chłodna) to teraz wiem, że mam w sobie wszystko czego mi potrzeba by iść dalej Moją Drogą. Dziękuję kochana, że jesteś i dzielisz się sobą. Pozdrawiam serdecznie

  47. Aurora dziekuje Ci za ta medytacje .. W jaskini pelnej krysztalow czekala na mnie piekna krysztalowa skrzynai a w niej rubinowe serce .. Bylam wzruszona do lez. Mysle ze moja dusz wlasnie polaczyla sie z sercem.. Piekne.. Dziekuje raz jeszcze

  48. Auroroo to było magiczne dość, że miejscem duszy była ciepła bardzo pomarańczowa żarząca kula w której była skrzynia to z niej wypływało złote piękne czyste mocne odważne dobre światło zapytałam Wtedy z uśmiechem Jeszcze więcej światła ? Wzięłam do ręki taka różdżkę sporą emitującą to wielkie laserowe światło miało oświetlać mi teraz drogę i zamieniać na niej wszystko coś mojego coś dobrego w cuda

  49. Auroro, dziękuję za tę medytację❤️ Drzwi były zrobione ze zwykłych desek zbitych tak jak są robocze na budowie z kłódką w kolorze złota. Miałam klucz ze sobą do tej kłódki. Na dole jaskini była woda przy brzegu brązowa a na środku lazurowa promienie słońca przebijały przez wielki otwór w suficie tej świàtyni, widziałam dno z czystych kamieni. Temperatura przy schodzeniu była zimna ale w promieniach słońca które oświetlało skrzynię było ciepło i przyjemnie. Skrzynia była cała w kryształach lustra we wszystkich pastelowych mieniących się odbijających światlo slońca i wody kolorach. Wieko uniosło się samo jak zbliżyłam dłonie żeby ją otworzyć. W środku skrzyni było ciemno i musiałam się nachylić żeby przyzwyczaić wzrok i zobaczyłam taki ciemny ze starości miecz jak ma Nike. Był ciężki jak go niosłam. Wiedziałam, że wolę go postawić w miejscu z którego wyszłam i się oprzeć o jego rękojeść. Poczułam się odważnie i bezpiecznie wiedząc, że nikt nieproszony nie odważy się do mnie podejść.

  50. Dziękuję za medytację Auroro podczas której byłam na plaży nad morzem z moją małą dziewczynką około 5 letnią która zbierała kamienie i muszelki do wiaderka z sitkiem i układała z nich na brzegu motyla i biedronkę. Bardzo chciała iść ze mną do swiatyni. Drzwi do niej były drewniane z okuciami a sama swiatynia kryształowo-ametystowa. Skrzynia z brązowej skóry z czarymi okuciami a w środku wysciełana białym aksamitem. Na dnie skrzyni lezała książka z zanaczonymi na kolorowo zdaniami na stronach a obok leżały okulary. Usłyszłam głos czytaj wskazówki. Jakbyś to Auroro zinterpretowała?

  51. znalazlam stara skrzynie drewniana wieko wyrzeźbione a w srodku serce xzarne zwęglone pęknięte wyjęłam je i nie wiedziałam co z tym zrobic.. czy mozesz pomoc w interpertacji?

  52. A ja znalazłam miniaturę domu. Taki zabawkowy domek. I zupełnie nie wiem, jak to połączyć z drogą zawodową 🙂

  53. Ruszyłam z przepięknej plaży, przeszłam przez bajkowy las, dotarłam do magicznej łąki, zobaczyłam skalistą czarną otchłań i nie chciałam w nią wejść. Nieliczne światła pojawiały się, ale szybko gasły. W środku było jak w piwnicy: równo tynkowane szare ściany pełne zacieków. Podłoga też szara, jakby betonowa, wilgotna i zimna. Skrzynia była duża, drewniana, bogato zdobiona metaloplastyką i różnobarwnymi kamieniami szlachetnymi, najbardziej zapamiętałam rubiny. Była jednak tak brudna, że nie cieszyła oka. W środku były ludzkie szczątki, wiele. Tym razem same kości. Piszę „tym razem”, gdyż w moich snach często pojawiają się trupy, ale w początkowej fazie rozkładu. Wzięłam jedną z kości, chyba ramieniową, choć mogła by też być udowa, gdyby osobnik nie był duży. Wybiegłam z nią na łąkę. Tyle… :(((

  54. Dziękuję❣️Cudowny czas w tej niesamowitej medytacji.. drzwi do jaskini jakby kamienne ale i szklane/ przezroczyste..okrągłe i choć wyglądały na ciężkie otworzyłam je z zadziwiającą lekkością. Na ścianach w drodze na dół mienily się piękne złote i diamentowe iskierki.. w świątyni zielono złote kolory skrzące sie diamentowym pyłkiem..przyjemna temperatura wnętrza.. światło delikatne wyraźniejsze nad skrzynią.. skrzynia tez zielona-drewniana albo obita suknem ze złotymi błyszczącymi okuciami..w środku kryły się 3 skarby: złoty puchar/ kielich z połyskiem, złoty lub platynowy pierścień chyba z diamentowym oczkiem w kształcie łzy oraz gruba stara księga z okuciami złotymi z zieloną wstążką w środku zapisana gęstym pismem- jeśli to możliwe bardzo chętnie skorzystam z podpowiedzi w interpretacji😊
    Z serdecznościami🧚

  55. Jaskinia była rozświetlona, ale nie było w niej ciepło. Skrzynia była stara, drewniana i miała okucia. W środku zobaczyłam kamień jakby węgiel , który stał się ziarenkiem piasku. Kiedy wracałam droga była jasno oświetlona a na dłoniach zakwitła łąka. Bardzo proszę o komentarz.

  56. Świątynia mojej duszy była poszarzała, czarniejące i było tam bardzo zimno. Drzwi sczerniały całkowicie – uczucie było jak na cmentarzu – bardzo mnie to zasmuciło 🙁 Ze skrzyni wzięłam ogromną fiolkę z białą, poruszającą się mgłą w środku. Jak tylko wyszłam z nią na dwór i promienie słońca dotknęły fiolki, mgła zmieniła kolor na róż i zaczęła się mocno kłębić. Kiedy wróciłam na ścieżkę i otworzyłam dłoń zobaczyłam już nie fiolkę, ale otwierające się piękne kwiaty i muszelki. Zrozumiałam to w ten sposób, że wyjmując te kawałki duszy na światło dzienne z tych okropnym podziemi one pięknie rozkwitną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *