Tonę

Stoję po kolana w strumieniu bólu. Poziom zimna podnosi się. Już jedna noga odrywa się od dna. Zaraz mnie porwie…   Umieram jednostajnie w wodospadzie łez… I nawet twój chłód ich nie zatrzyma. Spadam, spadam… i jest w tym coś Wielkiego.   Stoję po kolana w strumieniu życia. Miłość obmywa moje stopy. Wiatr szepcze dobre […]

Ciach ciach

Podciąłeś mi skrzydło. Jedyne, które miałam dla Ciebie. Bolało. Odrośnie, myślałam. I przestałam chcieć latać. Nie rosło. … Wyrwałam ci piórko z twojego skrzydła. I tak nie używasz- tłumaczyłam sobie. Zaczęliśmy się skubać. Sypały się pierza. Czerwień i biel. Polały się łzy. … Nie mamy już skrzydeł. Straciliśmy pióra. Jesteśmy już nadzy. Widzę cię jak […]

Pożegnanie z niemężem.

Odejście od Ciebie bolało jak diabli. Jak odrywanie skóry od ciała. Kawałek po kawałku. Budziłam się każdego kolejnego ranka zdziwiona, że żyję. Ból był wszędzie. Rzygałam z tęsknoty, dławiłam się żalem. Każdego dnia odradzałam się na nowo choć wciąż bolało. Kawałek po kawałku. Lata mijały. Zapomniałam o tobie i o sobie tamtej. Wstydziłam się nas. […]

Malusia mamusia.

Pamiętam jak się dziwiłam koleżankom, że mówią do swoich mam „mamo”. Wydawało mi się to oziębłe, szorstkie, niewystarczające. Dziwne. Ja zawsze mówiłam do Ciebie mamusiu. Moja mamusia. Co to znaczy? Mamusia. Mama. Matka. Kiedy jako nastolatka zaczęłam się buntować i testowałam co tylko można, poddając próbie ognia powiedziałam do Ciebie „mamo”. A Ty zamarłaś. Ale […]

Jesteś za mnie totalnie odpowiedzialna!

Pamiętam to jak dziś. Wpadłaś w taki szał, że nie wiedziałam kim jesteś. Dorwałaś kabel od prodiża i zaczęłaś bić mojego brata. Mnie nigdy nie uderzyłaś. Jego wiele razy. Stłukłaś go bez opamiętania za jakieś kłamstwo albo złe stopnie, tego dokładnie nie pamiętam. Siedziałam w drugim pokoju i słuchałam, jak mój młodszy brat krzyczy. „tylko […]

Pierwsze spotkanie z wewnętrznym dzieckiem.

Po raz pierwszy zobaczyłam ją jak siedzi na łóżku. Przerażona. Jest środek nocy, a ona nie śpi. Włosy ma rozczochrane, twarz zalaną łzami, drobne rączki zaciśnięte na pościeli. Jest środek nocy. Ma nie więcej niż 5 lat. Płacze, krzyczy, ale bez słów. Jakby na stłumieniu. Półgłosem. Nieruchoma, zamarznięta, tak zaspana i zmęczona i tak pobudzona […]